|
|
|
|
|
|
|
Cytadela Elfów
Forum fanów fantasy, pisarstwa, storytelling i internetowych gier fabularnych
|
|
|
Obecny czas to Wto 19:35, 26 Lis 2024
|
Autor |
Wiadomość |
Abigail
Gość
|
Wysłany: Wto 20:42, 30 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Żar piasku uderzył Abigail w twarz. Po chwili dołączyli do nich pozostali. Gdy Argon mówił o jedzeniu uśmiechnęła się. Kiedy skończył schyliła się i wzięła w dłoń garść piasku.
Przez zamknięte palce przeciekło granatowe światło i po chwili trzymała w ręku placek.
- Nie martwiła bym się o jedzenie, a o wodę. Możemy mieć tego ile dusza zapragnie i ile piasku starczy. Może nie jest tak smaczny jak misa ciepłej strawy, ale bardzo sycący. O ile wogle ktoś będzie tu głodny.
Zamknęła dłoń i przez jej palce przesypał się na ziemię piasek. Moja postać niedźwiedzia raczej się tu nie przyda usłyszała myśl Khadima. Cóż jeśli rzeczywiście grasują tu Ifryty, czymkolwiek są, może jednak okazać się nieoceniona.
Powiodła wzrokiem w kierunku nieosiągalnego horyzontu. Bardzo chciała już ruszać.
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Autor |
Wiadomość |
Arianna
Gość
|
Wysłany: Wto 21:02, 30 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Woda.... Arianna uśmiechnęła się do siebie w duchu. Jej księżycowa magia naznaczona była również i mocą wody. Rozejrzała się uważnie, przeszła parę kroków do przodu i uklękła kładąc jedną dłoń na gorącym piachu. Przymknęła oczy i skupiła się. Głęboko pod powierzchnią usłyszała cichy szmer podziemnego strumyka. Dotknęła drugą ręką Łzy Błękitu, po chwili z kamienia wystrzeliła mała, cieniutka błyskawica i przenikając prosto przez dłoń, którą Arianna trzymałą na piachu, wbiła się w ziemię, nie zastawiając na ręce elfki ani jednego śladu.
- Jeżeli ktoś jest spragniony, to zapraszam - rzekła z uśmiechem, podnosząc dłoń pod którą pojawiła się miniaturowa sadzawka krystaliczno czystej wody - to pustynia, więc jedynie tyle mogę zrobić. Po za tym nie wszędzie są podziemne rzeki i strumienie, więc moja moc może nic nie zdziałać. Także radzę wziąść ze sobą jakieś zapasy wody puki tu jesteśmy.
|
|
Powrót do góry |
|
Autor |
Wiadomość |
Rifkin
Słoneczny Blask
Dołączył: 22 Gru 2006 Posty: 65
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z Berhuilu
|
Wysłany: Wto 21:43, 30 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Stojąc, czujecie tylko żar bijący po waszym ciele, po paru sekundach portal się zamknoł. Pustynia wydawała być się bez końca, wszyscy zastanawiali się w która stronę iść, wkrótce treesyn o imieniu (Imię Illiadenie dla twego chowańca wymyśl) wzbił się w powietrze i zaczoł lecieć na wschód...
Słońce kryło się już powoli za choryzontem....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
Autor |
Wiadomość |
Argon
Promyk
Dołączył: 17 Gru 2006 Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 22:04, 30 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
No to napełniamy proszę Państwa dodatkowe bukłaki wodą i w drogę za tressynem. Współczuję Wam naprawdę, że musicie odczówać ten okropny żar, ja też go odczówam, ale nie w takim stopniu, a po drugie to lubię jak jest ciepło- uśmiechnął się do wszystkich. No teraz to się wywyższam a zobaczymy jak się będę czuł w nocy, hehe aż mi już zimno gdy tylko o tym myślę
Podszedł z pustym bukłakiem do strumyka i go napełnił. Natępnie skinął głową do Arianny i posłał Jej zadziorny uśmiech. Zwrócił się na wschód i ruszył w stronę gdzie poleciał tressyn.
- Dotrzymasz Pani mi towarzystwa, czy będziesz tak stać i czekać na wszystkich dopóki wreszcie zechcą się ruszyć?? Mamy przed sobą długą i ciężką drogę, więc przydałoby się pośpieszyć
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
Autor |
Wiadomość |
Arianna
Gość
|
Wysłany: Wto 22:21, 30 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
- Dzięki za poganianie - uśmiechnęła sie ironicznie - niby drużyną jesteśmy, więc jakieś zgranie powinno być - zdjęła płaszcz i schowała go do torby. Dzięki białośnieżnej sukni nie odczuwała, aż tak gorąca. Mimo to słońce piekło niemiłosierdnie. Ciekawe może ktoś będzie miał halucynacje na tym gorącu... wysłała myśl Argonowi z uśmiechem. Wzięła swoją torbę i podeszła do Smoka, lekko go wyprzedzając.
- A więc - rzekła związując włosy w kucyk - idziesz Panie czy czekasz na resztę?
|
|
Powrót do góry |
|
Autor |
Wiadomość |
Argon
Promyk
Dołączył: 17 Gru 2006 Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 22:30, 30 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
- Idę, idę Pani- wielki uśmiech pojawił się na jego twarzy. A co śię stało z pojęciem drużyna w Pani przekonaniu ??
Dogonił Ariannę i wyrównał z nią kroku.
- Co do tych halucynacji to masz Pani słuszność, jeżeli nie będziemy uważać na wszystkich i wszyscy na siebie to coś takiego może się wydarzyć niestety. Napewno musimy uważać by się nie odwodnić i radzę Ci Pani byś nakryła sobie jakimś materiałem głowę, podobno pomaga .
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
Autor |
Wiadomość |
Arianna
Gość
|
Wysłany: Wto 22:34, 30 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
- Panie o mnie się możesz nie martwić - uśmiechnęła się - nic mi się nie stanie. Czy wiesz może gdzie właściwie idziemy i jak długo będzie trwała nasza wędrówka przez pustynię? - spojrzała Smokowi prosto w oczy.
|
|
Powrót do góry |
|
Autor |
Wiadomość |
Argon
Promyk
Dołączył: 17 Gru 2006 Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 22:39, 30 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
- Tak....- zamyślił się na chwilę, ale to było bardziej próba wytrzymania spojrzenia Arianny. Argon poczół jakby się prawie rozpłynął.
- Mam pewną propozycję, jeżeli się oczywiście zgodzisz Pani?? Proponuję Ci Pani przejażdżkę byś sama oceniła jak daleko będziemy iść.
Argon patrzył się Na Ariannę w oczekiwaniu na odpowiedź.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
Autor |
Wiadomość |
Arianna
Gość
|
Wysłany: Wto 22:44, 30 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
- Przejażdżkę? W jakim sensie Panie? - spojrzała podejrzliwie w oczy Smoka.
|
|
Powrót do góry |
|
Autor |
Wiadomość |
Argon
Promyk
Dołączył: 17 Gru 2006 Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 22:47, 30 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
- Proszę tylko o zwykłą prostą odpowiedź. Wiesz Pani interesyjąco jaką ja mogę zaproponować przejażdżkę jeszcze na dodatek z widokiem na okolicę ?? Myślę jednak, że wyraziłem się dość jasno . Proszę nie bój się Pani, to nic strasznego- uśmiechnął się czule do Arianny, dalej czekając na odpowiedź.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
Autor |
Wiadomość |
Arianna
Gość
|
Wysłany: Wto 22:51, 30 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Spojrzała na Argona z niedowierzaniem:
- Czym sobie zasłużyłam na taki zaszczyt Panie? - rzekła cicho.
|
|
Powrót do góry |
|
Autor |
Wiadomość |
Argon
Promyk
Dołączył: 17 Gru 2006 Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 23:13, 30 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
- Eeeee tam od razu zaszczyt, to nic wielkiego- uśmiechnął się do Arianny.
Po chwili Argon wyjął swój DUŻY miecz- mówiłem,że to nie aż taki tam zaszczyt- zamachnąłsię nim i wbił..... głęboko w ziemię obok siebie. Uśmiechnął się do Arianny- Wiem nie było śmiesznie - następnie zdjąłkorpus od zbroi i oczom zgromadzonym ukazał się widok ciała Argona. Wyglądał naprawdę imponująco, a na jego ciele widać było gdzie niegdzie złote łuski.
- Proszę chwile poczekaj Pani, gdyż to może troszkę potrwać- uśmiechnął się do niej szczerze.
Argon odszedł jakieś dwieście metrów od zgromadzonych, wyciągnął zwój ze schowka w zbroi i zaczął inkantować w dziwnym języku. Po przeczytaniu zwoju ten natychmiast spalił się doszczętnie.
Po chwili do obecnych dotarła odromna fala ciepła, które zaczęło się wydostawać z ciała Argona. Proces metamorfozy trwał jakieś dwie minuty i w końcu przed zgromadzonymi stał olbrzymi dumny złoty smok.
- Zapraszam Najjaśniejszą Panią na pokład- Arianna usłyszała te słowa w swoich myślach i zauważyła jak smok przesiadł i położył skrzydło tak, że dałoby się po nim wejść na grzbiet.
- proszę usadow się przy szyi Pani byś przypadkiem nie spadła podczas lotu- Argon przesłał myśl Ariannie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
Autor |
Wiadomość |
Arianna
Gość
|
Wysłany: Wto 23:23, 30 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
W oczach elfki odbijał się złoty blask jaki promieniował od Smoka. Piękny... pomyślała patrząc na Argona z zachwytem. Nie oczywiście, żaden zaszczyt wysłała zadziorną myśl Smokowi Przecież Smoki na codzień pozwalają każdemu na przejażdżkę na ich grzbiecie uśmiechnęła się.
Nie patrząc na resztę drużyny podeszła do Smoka. Można było pomyśleć, iż zapomniała o reszcie całego świata. Patrzyła na Argona jak zaczarowana, zachwycona jego majestatem. Od urodzenia kochała i podziwiała smoki. Weszła po skrzydle na masywny grzbiet, ogarnęła ją ciepła, złota poświata, a w myślach usłyszała słowa Lustra "Błękit pięknie wygląda w złotej oprawie..."
|
|
Powrót do góry |
|
Autor |
Wiadomość |
Argon
Promyk
Dołączył: 17 Gru 2006 Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 23:40, 30 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Argona ogarnęło ciepło gdy tylko Arianna usiadła na jego grzbiecie, to było niezapomniane uczucie, wielkiego spokoju i szczęścia.
Smok odbił się od ziemi czterema wielkimi łapami i rozłożył wielkie skrzydła, które przysłoniły dużą połąć ziemi. Wzbił się w powietrze i szybko osiągnął dużą wysokość. Widok zapierał dech w piersi, było tutaj pięknie, Argon zawsze kochał przestworza, czyste i świeże powietrze, wiatr, który ochładzał zmęczone ciała i kajał niespokojne dusze. Było tutaj naprawdę pięknie, słońce wydawało się takie piękne i duże.
Uczestnicy wyprawy wydawali się teraz mali niczym mrówki, a na około było widać tylko piasek.
- I co o tym myślisz Pani? Podoba Ci się tutaj? - Argon przesłał myśl pełną spokoju i zachwytu, a także zadowolenia do Arianny.
- Proszę bardzo, teraz możesz Pani ocenić jak długo będziemy podróżować- przesłał kolejną myśl Ariannie- Pani jeżeli będziesz miała dość to tylko powiedz, a natychmiast zabiorę Cię na ziemię,ale jeżeli Ci to nie przeszkadza to chciałbym pozostać jeszcze trochę w przestworzach i polatać, czując ten jedyny w swoim rodzaju spokój, który potęgowany jest dodatkowo Twoją obecnością.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
Autor |
Wiadomość |
Arianna
Gość
|
Wysłany: Wto 23:48, 30 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Spokój... - rzekła w myślach Arianna - Taki spokój odczuwałam tylko w skórze wilka - cisza własnego serca pozbawionego ludzkich emocji - myślała zapominając o tym, iż chciała przez jakiś czas ukryć swą zmienokształtność. Patrzyła na ogrom świata z zachwytem.
Ciekawe, iż mimo wojen, nienawiści, mordu i fałszu, ziemia jest nadal taka piękna - wysłała myśl Smokowi, oparła lekko głowę o Jego kark i nadal patrzyła w błękit nieba, który mieszał się ze złotą smoczą poświatą - Niesamowite, iż odrywając się od ziemi odrywamy się od wszelkich trosk i bólu jaki wypełnia nasze dusze...
|
|
Powrót do góry |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group. Theme Designed By ArthurStyle
|
|
|
|
|
|